Determinacja KNF
Mimo trudności na rynkach finansowych sytuacja na rynku kredytowym nie zmieniła się. Mimo pewnych interwencji komisji nadzoru finansowego banki nadal udzielają klientom indywidualnym kredytów mieszkaniowych i hipotecznych. Przypomnijmy, iż komisja nadzoru finansowego ma wiele zastrzeżeń do udzielanych przez banki kredytów walutowych, uważając system kredytowalutowy za niebezpieczny tak dla klientów jak i dla banków. Szczególnie zastrzeżenia knf budzą kredyty w euro, które od jakiegoś czasu banki tak mocno propagują i nad którymi – zdaniem knf – zaczynają tracić kontrolę. Analitycy finansowi twierdzą, że komisja nadzoru finansowego ma zamiar zakazać udzielania kredytów walutowych, chociaż nie robi tego wprost. „Jak wynika z najnowszego projektu nowelizacji Rekomendacji S chciałaby, aby takich kredytów nie sprzedawały banki, które zdążyły sporo już ich udzielić. Chodzi o sytuację, w której udział kredytów walutowych w całości zadłużenia klientów detalicznych na nieruchomości wynosi w banku już 50 procent” – czytamy w opinii analityków. Co to oznacza w praktyce? Otóż może to wyeliminować wiele banków z gry kredytowej, które dawno już przekroczyły tę granicę.
- Trzeba w tej chwili podkreślić, że system kredytowalutowy zdecydowanie przeważa system kredytów złotówkowych i wynosi w chwili obecnej 64% na korzyść tego pierwszego – chodzi oczywiście o kredyty na nieruchomości. Wartościowo oznacza to, że na 251,4 mld zł kredytów na nieruchomości 162 mld przypadło na kredyty walutowe. Informacja o ewentualnej interwencji komisji nadzoru finansowego może sprawić, że klienci masowo ruszą z wnioskami po kredyty walutowe, które nie oszukujmy się są tańsze niż złotówkowe. Oczywiście istnieje duże prawdopodobieństwo, że kurs walut może nagle skoczyć, ale równie dobrze może jeszcze bardziej spaść kurs złotego. Zagrożenia więc występują w obu systemach i ten kto nie boi się kredytów w walutach obcych z pewnością stanie w kolejce po takie kredyty – twierdzi znawca tego rynku.
Zdecydowanie przeciw ingerencji w system kredytowalutowy i wewnętrzne sprawy banków są ich przedstawiciele, którzy twierdzą, że: „rzucanie kłód pod nogi instytucjom, które mają łatwy dostęp do finansowania w euro to jest mocna ingerencja w wolny rynek. To gra na korzyść banków zdeklarowanych do pożyczania wyłącznie w złotych”. Komisja Nadzoru Finansowego uspokaja, że jest to na razie tylko projekt, który zostanie poddany pod dyskusję i jak na razie nie ma jeszcze decyzji w tej sprawie. Wszyscy jednak znają stanowisko knf w sprawie kredytów walutowych i doskonale zdają sobie sprawę, że knf tak łatwo nie odpuści bankom. KNF jest bowiem zdania, że dalsze zadłużanie się Polaków w obcych walutach może być niebezpieczne nie tylko dla samych banków oraz ich klientów, ale nawet dla całej polskiej gospodarki. Póki co banki mają się wypowiedzieć w tej sprawie do 11 sierpnia i dopiero wówczas knf podejmie decyzję.